Oświadczenia

Breaking News: Problemy Festiwalu:
Ze względu na duże zainteresowanie przypadkiem pana Mirosława Chojeckiego - organizatora kopii naszego Festiwalu zaistniałego w 2004 r, w roku następnym po naszym Festiwalu z 2003 roku - przekazujemy dalsze info:

  • Spetmber 5, 2017.
  • The EUROPEAN COURT OF HUMAN RIGHTS in Strassbourg accepted Daniel Strehlau`s complaint against the courts in the Republic of Poland and is going to judge the case STREHLAU vs. Poland! THE FOLLOWING ARTICLES OF CONVENTION WERE VIOLATED BY THE COURTS IN POLAND:

    Article 6 § 1 of the Convention - The State did not fulfill its positive duty to provide a fair trial.
    1. The violation of procedural law, which affects the outcome of the proceedings...
    - violation of Article 233 § 1 of the Code of Civil Proceedings.
    - violation of the provisions of substantive law, i.e.:
    - violation of Article 24 § 1 of Civil Code
    - violation of Article 3, Article 10 Section 1 and Article 18 of the Unfair Competition Act
    - violation of Article 78 Section 1 of the Act on Copyright and Related Rights
    - violation of Article 328 § 2 of Code of Civil Proceedings

    Art. 13: The appeal court in Poland violated Art. 13 of the Convention, which protects the right to effective remedy.



  • 2017 - 2015
  • Daniel Strehlau answered regularly to the Court in Strasbourg and regularly submitted his petition again.
  • Maj 2015.

  • Jednosobowy skład Sądu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strassburgu, w osobie byłej pracownicy Polskiego MSZ, pani Natalii Kobylarz - Lerner systematycznie odrzuca skargę przeciwko Sądom w Polsce składaną przez Daniela Strehlaua. Mimo jawnych i oczywistych dowodów naruszenia Art. 6 (prawo do rzetelnego procesu sądowego, które jest także prawem zapisanym w konstytucji USA) oraz naruszenia Art. 13 (prawo do skutecznego środka odwoławczego - sąd apelacyjny) Konwencji Praw Człowieka, którego Polska jest także członkiem, Sąd odrczuca za każdym razem skargę Strehlaua niepodając żadnego uzasadnienia...

  • Listopad 2014.

  • Szanowni Panstwo,
    Oświadczenie o pasożytniczej działalności pana Mirosława Chojeckiego i jego Stowarzyszenia Żydowskie Motywy w Polsce wzgledem Warszawskiego Festiwalu Filmów o Tematyce Żydowskiej - Warsaw Jewish Film Festival
    oraz EUROPEJSKI SĄD PRAW CZŁOWIEKA w Strassbourg

    wkrótce tłuamczenie na polski

    Ladies and Gentlemen,
    The statement about the parasitic activity Mr. Miroslaw Chojecki and his Jewish Motifs Association in Poland
    & EUROPEAN COURT OF HUMAN RIGHTS in Strassbourg

    Personal statement of the negative impact of Mr. Miroslaw Chojecki's Jewish Motifs Association and film festival on Mr. Daniel Strehlau and the Warsaw Jewish Film Festival, Poland.

    The following is a brief attempt to explain the current complex situation confronting the Warsaw Jewish Film Festival, the first of its kind to be established in Eastern Europe and founded by Strehlau in 2003. This festival is credited with pioneering achievements. Mr. Miroslaw Chojecki's Jewish Motifs festival was established by Chojecki in 2004 after a meeting with Strehlau. The Jewish Motifs Association was originated by Chojecki in 2005. It is apparent that Chojecki used Strehlau's festival as a model, appropriating the format and other features without Strehlau's knowledge or consent. Chojecki committed plagiarism.

    As a result of the similarities of the two festivals, they are now confused in the media and in the minds of distinguished filmmakers, sponsors, and moviegoers. As an example, authors have submitted their films to the wrong festival Adding to the confusion was Chojecki's unauthorized use of the name, Warsaw Jewish Film Festival, in information packets, business cards, and newsletters distributed to journalists in press conferences. Yet, Polish cultural institutions have given the newer festival of the Jewish Motifs Association preferential treatment in funding. The reasons that the latter festival has preempted the Warsaw Jewish Film Festival remain unclear.

    Besides plagiarism, Chojecki has slandered Strehlau. In the largest and oldest Polish weekly, "Polityka," Chojecki made untrue statements about his rival, Strehlau. In this article, he asserted that he had the idea earlier and said in the interview: "...he met Strehlau, he told him about the Festival, and later Strehlau made his festival". Then why didn't Chojecki patent his idea and create a festival before Strehlau or even festival web? There is proof that, in fact, Strehlau was the first in July of 2003 to launch a full-scale festival: films, agreements with sponsors, website, newsletter, outdoor commercial, and 8,000 newsletter subscribers. The false information was nevertheless devastating personally and professionally. There was a boycott of the Warsaw Jewish Film Festival by audiences, media, and sponsors, including some who had supported the very first festival in 2003.



    Please read more of above Statement in the attachments below. Samples of eveidences below
  • Czerwiec 2013.

  • W dniu 28 czerwca 2013 roku została złożona skarga w sprawie przeciw nieuczciwym organizatorom kopii naszego Festiwalu - 537 stron wraz z 770 stronami dokumentacji z sądow, do EUROPEJSKIEGO SĄDU PRAW CZŁOWIEKA w Strassburgu. W pazdziernkiu 2013 EUROPEJSKI SąD PRAW CZŁOWIEKA potwierdził rejestrację skargi i będzie ją rozpatrywał!


    Ważne dokumenty procesu (wkrótce po polsku):
  • 28.06.2013

  • W dniu 28 czerwca 2013 roku została złożona skarga w sprawie przeciw nieuczciwym organizatorom kopii naszego Festiwalu - 537 stron wraz z 770 stronami dokunetacji z sądow, do EUROPEJSKIEGO SąDU PRAW CZŁOWIEKA w Strassburgu.

    W roku 2013, podobnie jak w latach poprzednich Festiwal nasz spotkał się z odmową dotacji otrzymywanych na drodze konkursu z wielu polskich instytucji państwowych. Ze względu na brak finansów Festiwal nasz znalazł się w poważnych problemach finansowych, które nie pozwalają na aktywność - przecież nie da się realizować kulturalnego wydarzenia publicznego bez finansów...Kulturalne wydarzenia w Polsce w większości nie są wydarzeniami komercyjnymi. Niestety, jak co roku polskie instytucje państwowe wspierają finansowo inny festiwal w Warszawie o tej samej tematyce żYDOWSKIE MOTYWY (MKiDN 60 000 PLN, PISF 40 000PLN Miasto Warszawa ok. 700 000 PLN), który powstał po naszym Festiwalu, i który używał naszej nazwy, naszej struktury i konstrukcji naszego autorskiego Festiwalu a jego organizatorzy publicznie wypowiadali nieprawdę na nasz temat, mimo, że nie mieliśmy, nie mamy i nie chcemy mieć nic wspólnego z tym dziwnym tworem. Dlatego postanowiliśmy skierować sprawę do Trybunału w Strassburgu.
    Festiwal ten jest młodszym od naszego i nie posiada takich osiągnięć jak nasz Festiwal, ani takiego repertuaru. Ignorowanie naszego Festiwalu stało się już coroczną tradycją przypominającą minioną epokę. Od instytucji będących częścią Unii Europejskiej 21 wieku oczekuje się raczej sprawiedliwego wspierania zasłużonych wydarzeń, uznanych przez świat, których wsparcie jest logiczną tego konsekwencją.

    Chcielibyśmy zachęcić Państwa do odwagi ignorowania Festiwalu żYDOWSKIE MOTYWY w taki sam sposób w jaki nas ignorują polskie instytucje państwowe.

  • 03.08.2012.

  • Sąd Apelcyjny w Warszawie ogłosił werdykt apelacji.

    "Oświadczenie Daniela Strehlaua po ogłoszeniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie, Polska, 3.08.2012: poniżej lub w PDF tutaj."


    Oświadczenie po wyroku Sądu Apelacyjnego - 3 sierpnia 2012 r.

    Festiwal nasz od kilku lat stoi pod znakiem zapytania, wynika to z zaprzestania wspierania finansowo przez instytucje panstwowe,a powodem jest nieuczciwe działanie konkurencji-organizatorów festiwalu żydowskie Motywy.

    Rozprawa sądowa przeciw organizatorom festiwalu żYDOWSKIE MOTYWY, toczy się od roku 2006, po odrzuceniu przez pozwanego Chojeckiego ugody - odrzuceniu ręki, którą wyciągnął powód Strehlau. Rozprawa dotyczy ochrony dóbr osobistych powoda Strehlaua po opublikowaniu nieprawdy przez pozwanego M. Chojeckiego w tyg. POLITYKA, naruszenia prawa autorskiego (używanie tej samej nazwy, takich samych rozwiązan i pomysłów jakich autorem jest powód Strehlau w ramach festiwalu organizowanego przez pozwanego Chojeckiego) oraz w ramach ustawy przeciwko nieuczciwej konkurencji. Daniel Strehlau nigdy nie znał pozwanego Chojeckiego, ani jego pomysłów i nie miał nic do czynienia z pozwanym Chojeckim.

    Sąd Apelacyjny w Warszawie w dniu 3 sierpnia 2012 roku podtrzymał niestety wyrok Sądu Okręgowego i mimo jawnych dowodów nie uznał roszczen Daniela Strehlaua i dowodów na ich słuszność. Sędzia rozpoczęła rozprawę od przyznania się, że zaginął z Akt Sprawy ważny dowód w postaci feralnego artykułu z Polityki, który był składany przez Strehlaua wraz z innymi fundamentalnymi dowodami. Po dostarczeniu kopii dowodu Sędzia w sposób infantylny streściła przebieg kilkuletniego procesu i ogłosiła wyrok, w którym stwierdziła, że nie dopatruje się krzywdzących zdan w artykule wypowiedzianych przez pozwanego Chojeckiego o powodzie Strehlale. Nie zauważyła tym samym zebranych dowodów i opinii szacownych ekspertów świadczących o nieprawdzie wypowiedzianej przez pozwanego Chojeckiego, łącznie z badaniem na wykrywaczu kłamstw, którym dobrowolnie poddał się powód Strehlau. Następnie Sędzia uznała, że nazwy, których używał pozwany różnią się od nazw powoda w języku polskim, między innymi słowem "międzynarodowy" a to, że są takie same w języku angielskim (pozwany używał po nazwie powoda nazwy: "Warsaw Jewish Film Festival" np. w materiałach rozdawanych dziennikarzom na konferencjach prasowych - ten i inne dowody dołączone są do akt sprawy trzymanych w Sądzie) to nie dotyczy, bo to język angielski i tylko język polski się liczy... Tego stwierdzenia nie warto nawet komentować. Zaznaczyć jednak trzeba, że dowody w sprawie i rzeczywistość wyraznie wskazują, że pozwany zbudował swój Festiwal na nazwie już istniejącego Festiwalu powoda i na jego osiągnięciach wprowadzając polską i międzynarodową opinie publiczną w błąd.

    Niestety pozwany Mirosław Chojecki nadal pozostaje w oczach Strehlaua osobą pospolicie mówiącą nieprawdę. Potwierdzeniem tego faktu są okoliczności jedynego spotkania z pozwanym Chojeckim w dniu 14 sierpnia 2003, o które zabiegał pozwany. Pozwany sam skontaktował się w dniu 4 sierpnia emailowo z powodem Strehlauem proponując mu spotkanie. Z listu tego ewidentnie wynika brak znajomości pozwanego przez powoda Strehlaua jak i na odwrót, jednoznacznie zaś wynika znajomość przez pozwanego Chojeckiego ogłoszonego i istniejącego już Festiwalu i konkursu powoda Strehlaua (dowód wydruku emaila dołączony do akt sprawy w Sądzie łącznie z potwierdzeniem daty i treści listu email przez samego pozwanego przed obliczem Sądu Okręgowego zaprotokołowanego w protokole zeznan dołączonych do akt sprawy w Sądzie.) Powód nie szedł na spotkanie z pozwanym z intencją nawiązania jakiejkolwiek współpracy, ponieważ do jego Festiwalu pozostawało tylko 2,5 miesiąca, ruszała kampania reklamowa, było za pózno na nawiązywanie współpracy. Powód poszedł niechętnie, ponieważ był w tym czasie zajęty organizacją Festiwalu (na przykład drukowaniem plakatów i ulotek). Na spotkaniu tym, to powód powiedział, aby pozwany nie realizował takiego samego Festiwalu i nie posługiwał się tą samą nazwą, co Festiwal powoda. Wynika to z zeznan powoda. Pozwany Chojecki wiedział także, że istnieje już taki Festiwal. Pozwany znał szczegóły, ponieważ przyznał powodowi: "tak często wchodzę na stronę festiwalu bardzo mi się podoba". Na wezwanie powoda, aby nie organizował takiego samego Festiwalu, pozwany Chojecki odparł wulgarnie: "No to będzie burdel!". świadczy to o pełnej premedytacji pozwanego, który z biegiem czasu doprowadził rzeczywiście do krzywdzącego zamieszania posługując się nazwą festiwalu powoda i naśladując jego strukturę. Powód Strehlau zwraca uwagę na dowód badan poligraficznych, którym się poddał, a który jednoznacznie potwierdza, że przed spotkaniem z pozwanym powód miał już przygotowany swój festiwal, ogłoszony konkurs, wysłane info na 8 tys. adresów emailowych ważnych instytucji i osób w świecie a także istniejącą przecież publiczną stronę www Festiwalu z jego szczegółami, na którą wchodził także pozwany Chojecki. Potwierdzili to także świadkowie i pisma z biur podawczych instytucji rządowych, które wskazują na datę dużo wcześniejszą, niż data emaila i spotkania z pozwanym Chojeckim, a także na zaawansowanie struktury Festiwalu powoda opartych na zasadach wolnorynkowych, których nie podjął przez tyle lat "noszenia swojego pomysłu" pozwany Chojecki. Pozwany twierdził, że miał pomysł wcześniej - szkoda, że ani powód ani opinia publiczna w Polsce i na świecie o tym nie wiedziała...

    W świetle powyższych zdarzen jak jest więc możliwa pózniejsza wypowiedz pozwanego Chojeckiego w tygodniku POLITYKA którą to wypowiedz i jej autentyczność potwierdza także przed sądem zarazem pozwany Chojecki jak i autorka artykułu, która pisała, co słyszała:

    "Ktoś mi polecił do współpracy Daniela Strehlaua, który ponoć ma świetne kontakty. Spotkałem się więc z nim i opowiedziałem o idei. Po pewnym czasie dowiedziałem się, że on organizuje własny przegląd." - jedna z wypowiedzi pozwanego Chojeckiego w art. "Szmonces na dachu" Dorota Szwarcman, tyg. POLITYKA nr. 45 (2477), 6 listopada 2004 r, str. 68

    A więc nie po pewnym czasie "dowiedziałem się" o Festiwalu, ale "już idąc na spotkanie wiedziałem i znałem Festiwal powoda Strehlaua" - tak powinna brzmieć wypowiedz pozwanego Chojeckiego, aby mógł on obronić swoją uczciwość... Właśnie już od czasu tego spotkania działania pozwanego Chojeckiego zaczęły być pasożytnicze i wymierzone przeciw uczciwej konkurencji (np. roznoszenie pism z taką samą nazwą festiwalu, jak nazwa powoda), a od czasu ukazania się artykułu z nieprawdziwą wypowiedzią pozwanego Chojeckiego, Festiwal powoda stracił wiarygodność i zainteresowanie sponsorów, a sam powód był postrzegany jako osoba nieuczciwa...

    Pozwani kolportowali na cały świat materiały o swoim festiwalu z tą samą nazwą zarówno w treści w języku angielskim jak i polskim, np. na konferencji prasowej dziennikarzom rozdawano ulotki z wizytówką, na której widniała nazwa festiwalu powoda po angielsku: Warsaw Jewish Film Festival. W przeglądarkach internetowych do dzisiaj pojawiają się tożsame nazwy i takie same domeny internetowe.

    W porównaniu z innymi najważniejszymi festiwalami w Warszawie, Polsce, Europie, Amerykach, Afryce, Azji i Australii festiwal powoda zawiera cechy oryginalności - zbiór istotnych cech, które nie występują w takiej konfiguracji w żadnym innym festiwalu a w szczególności na żadnym Festiwalu o Tematyce żydowskiej na świecie i w dodatku w tym samym mieście.

    Domagam się zatem zaprzestania naruszen moich dóbr osobistych i praw autorskich i tym samym zaniechania czynów nieuczciwej konkurencji to jest zaprzestania realizacji kopii mojego festiwalu oraz złożenia publicznego oświadczenia o przyznaniu się do mówienia nieprawdy przez pozwanego na temat osoby powoda. Powód Strehlau doszedł do wniosków, że w Polsce nie ma prawdziwej wolności i demokracji, jeśli tak obiektywny organ Panstwa jak Sąd Apelacyjny RP nie uznał fundamentalnych dowodów w sprawie, a raczej pokazał niewydolność systemu sądowniczego w Polsce, jego tendencyjność, brak rzetelnego obiektywnego zapoznania się z materiałem dowodowym, jednostronność, brak umiejętności mentalnego poruszania się w wolnorynkowych realiach międzynarodowych rynków nowych zawodów czy praw autorskich, które dla niniejszego Sądu okazały się niestety zbyt abstrakcyjne... Sąd, który porusza się w dość namacalnych przestrzeniach życiowych i zajmuje się tak rzeczowymi przypadkami jak konkretne produkty lub marki, najwidoczniej miał problemy z wyobrażeniem sobie istnienia tak wirtualnych tworów jakimi są prawa autorskie do festiwalu - wytworu tak samo przecież tworzonego i istniejącego jak produkty, czy usługi sprzedawane na rynkach gospodarczych (ciekawe jak Sąd postrzega np. wirtualne przelewy pieniężne, czy wirtualną sztukę - one też nie istnieją, bo nie można ich dotknąć?). Sprawa powoda nie jest jedynym przykładem sądowniczej patologii w Polsce. W innej sprawie Sąd uznał, że rozwieszanie transparentu na stadionach z napisem "śmierć garbatym nosom" nie stanowi szerzenia nienawiści narodowościowej, bo nie występuje tu żadna narodowość.

    Powód Strehlau będzie dalej prowadził walkę o swoje dobre imię i dobro festiwalu, który stworzył, na dalszej drodze prawnej. Powód Strehlau nie do konca rozumie dlaczego ma nosić na swoim życiorysie skazę, która jest wytworem pozwanego Chojeckiego i którą przykleił mu pozwany Chojecki...

    Daniel Strehlau


  • 24.06.2012.

  • Zachęcam do zapoznania się z moim artykułem:

    "Tajemnica dotacji dla ŻYDOWSKICH MOTYWÓW - kopii naszego Festiwalu".




  • 01.06.2011.

  • Daniel Strehlau złozył apelację do Sądu Apelcyjnego w Warszawie.


  • 02.03.2011. Dlaczego Daniel Strehlau, dyrektor Warszawskiego Festiwalu Filmów o Tematyce Żydowskiej czuje się „polskim Alfredem Dreyfusem”?

  • W dniu 2 kwietnia 2011 roku, po kilku latach procesu od roku 2006, odbyło się wreszcie ogłoszenie nieprawomocnego wyroku w sprawie z powództwa Daniela Strehlaua przeciw pozwanym Stow. Żydowskie Motywy, Studio Kontakt, Mirosław Chojecki.

    Sąd, mimo licznych oczywistych dowodów (dowody korespondecji, opinie biegłych, badania wariograficzne na powodzie i kilkaset stron dokumentów dowodowych) zebranych w sprawie i mimo licznych szacownych świadków (dwóch z Izraela: Alex Claude i Michael Tapuach, Daniela Weber z Berlinale, Konstanty Gebert z Warszawy, Grace Guggenheim z USA, Jacek Sylwin – expert Banku – sponsora, który odmówił współpracy z Festiwalem powoda w roku 2004 ze względu na wątpliwości po artykule SZMONCES NA DACHU w POLITYCE (Nr. 45 (2477) z 6.11.2004 r.), Dorota Schwartzman - autorka artykułu w tyg. POLITYKA, która potwierdziła, że napisała to, co słyszała od pozwanego Mirosława Chojeckiego, przedstawiciel Biura Kultury Miasta Warszawy, który potwierdził, że Miasto zaczęło dotować z publicznych pieniędzy już tylko jeden Festiwal żydowski – młodszy Festiwal pozwanych (1 mln 200 PLN, a festiwal powoda starszy i pierwszy sumą tylko 100 tyś. Zł.) potwierdzających nieuczciwość stron pozwanych, oddalił zarzuty:

    1. O naruszenie dóbr osobistych powoda Daniela Strehlaua – można więc w Polsce spokojnie mówić nieprawdę o kimś i zamieszczać ją w najstarszym i opiniotwórczym tygodnkiu POLITYKA i rujnować czyjąś opinię a tym samym publiczne wydarzenie kulturalne, które budowane jest na nieposzlakowanej opnii, którą oceniają sponsorzy decydujący o wsparciu finansowym, które decyduje o być lub nie być Festiwalu ocenianego przez nieznających kulis widzów (duży budżet = dobry festiwal, mały budżet = słaby festiwal i brak zainteresowania na przyszłość). Jednym z argumentów Sądu było to, że artykuł był duży a fragment dotyczący powoda Daniela Strehlaua, w którym pozwany Mirosław Chojecki mówił nie prawdę – mały…

    2. O naruszenie praw autorskich - Oba festiwale są różne i nie wprowadzają w błąd widzów i sponsorów – dlaczego zatem zarówno autorzy filmów mylą się i chcąc nadsyłać filmy na festiwal powoda nadsyłają na festiwal pozwanych? Dlaczego autorzy nagrodzonych filmów na festiwalu pozwanych informują o nagrodach używając nazwy festiwalu powoda, który tych nagród im nie przyznał…Dlaczego pozwani stworzyli dokładnie taką samą strukturę festiwalu, jaką stworzył przed nimi jako pierwszy powód. Jeżeli już zdecydowali się na tworzenie festiwalu o tym samym profilu tematycznym – tematyce żydowskiej w jednym i tym samym mieście, czemu nie wymyślili czegoś innego (nie wszystkie festiwale na świecie mają formę konkursu, jury, kategorii, nagród złotych, srebrnych, brązowych, honorowych, nagród specjalnych, wyróżnien - Toronto Int Film Festival jest festiwalem bez tego typu cech, które powtórzyli pozwani organizując swój festiwal i które czerpali z już istniejącego festiwalu powoda wykorzystując nawet na samym początku taką sama nazwę festiwalu powoda, która wprowadzała w błąd autorów i widzów - dzięki temu zamieszaniu zbudowali swoją imprezę kosztem tej, która była pierwszym i pionierskim festiwalem filmów o tematyce żydowskiej w Warszawie, ale i całej w Polsce oraz regionie tej części Europy oraz odniosła unikatowe i także pionierskie sukcesy: nagrodzony Kamerą Dawida 2006 film WEST BANK STORY zdobył trzy miesiące pózniej Oscara w tej samej kategorii. W roku 2007 dwa prezentowane na festiwalu powoda filmy KATYN i izraelski BEAUFORT otrzymały 3 miesiące pózniej Nominacje do Oscara.

    3. Sąd oddalił zarzuty o nieuczciwą konkurencję – bo uznał, że dwa powyższe punkty nie zostały naruszone.

    W związku z powyższym realizacja pierwszego, pionierskiego Warszawskiego Festiwalu Filmów o Tematyce żydowskiej w Polsce – Warsaw Jewish Film Festival since 2003, który przecierał szlak stanęła pod znakiem zapytania. Powód Daniel Strehlau nie znał pozwanych, a w szczególności pozwanego Mirosława Chojeckiego, który twierdził, że miał pomysł wcześniej, niż powód Daniel Strehlau. Powód Daniel Strehlau nie słyszał nawet nigdy o pozwanym ani o jego pomyśle, czy pomysłach. Powód nie nawiązał współpracy z pozwaną Ewą Szprynger, którą poznał na Festiwalu w Lublinie w kwietniu 2003 jako realizatorkę filmów i programów TV. Pozwana zrealizowała Program TV o 1 edycji Festiwalu 2003 powoda analizując go wnikliwie, poczym została przewodniczącą Stowarzyszenia żydowskie Motywy pozwanego Mirosława Chojeckiego.

    Pozwany Mirosław Chojecki męczył powoda o spotkanie na ok. 2,5 miesiąca przed 1. edycją festiwalu powoda w roku 2003. Następnie w roku 2004 miesiąc przed 2. edycją festiwalu powoda w roku 2004 pozwany powiedział publicznie nieprawdę w tyg. POLITYKA, czym doprowadził do upadku Festiwal powoda jak i osobiste dobra powoda a tym samym jego projekty, kontakty, przyjaciół w kraju i zagranicą a nawet rodzinę. Powód oświadcza, że doświadczał w ten sposób wielokrotnego pasożytniczego zachowania ze strony pozwanego, z którym to nigdy nie miał nic wspólnego, nigdy go nie znał, nigdy o nim nie słyszał i z którym to nie chce mieć nic do czynienia ani nic wspólnego.

    Na pytanie dlaczego pozwany nie zrobił wcześniej swojego pomysłu, skoro miał pomysł wcześniej odparł, że nie otrzymał w roku 2001 pieniędzy od publicznej instytucji Komitetu Kinematografii… Powód Daniel Strehlau zrealizował swój pierwszy Festiwal w listopadzie roku 2003 na zasadach wolnorynkowych, dzięki atrakcyjnym ofertom do sponsorów: firm i instytucji prywatnych, którym podobało się gotowe przedsięwzięcie i którzy chcieli być kojarzeni z tym wydarzeniem.

    W lipcu 2003 roku powód stworzył strony internetowe festiwalu (www.wjff.pl) z regulaminem, formularzem zgłoszeniowym, informacją o kategoriach, nagrodach (złotej, srebrnej, brązowej, wyróżnieniach itd.), słowem wstępnym, słowem o misji. W lipcu 2003 roku powód rozesłał infomacje o swoim festiwalu na 8 tyś. adresów emailowych do różnych instystucji, VIP na całym świecie. Administrator strony podał statystyki do wglądu: w ciągu 48 godzin na stronę Festiwalu w lipcu 2003 roku weszło kilkanaście trysięcy osób z kilkunastu krajów… Jeśli pozwany Mirosław Chojecki miał pomysł wcześniej, czemu nie stworzył stron swojego Festiwalu informujących o planach na teraz lub pózniej? Jak można było zgłościć film do konkursu na festiwal pozwanych w roku 2001? Nie można było, bo ten festiwal w żadnej formie, poza myślą i ideą poprostu nie istniał i opinia publiczna nic o nim nie wiedziała. Można było zgłośić filmy dopiero w kwietniu 2004 roku, kiedy pozwani zorganizowali w strukturze swój festiwal na bazie istniejącego już jednego festiwalu z Warszawy…. Jest i było wiele ludzi, którzy mieli różne pomysły i nic z tego nie wynikło, jest wiele osób, które ma pomysł np. na piosenkę o miłości, ale jedna osoba, która też ma taki pomysł, ma odwagę i ją zrealizuje…

    Pozwani nie dokonali takiego wysiłku, z czego dziś powód wyciagnął wniosek, że są beztalenciami, małokreatywnymi a ich jedyny wysiłek polegał na analizowaniu strony www festwialu powoda i jego aktywności, aby zbudować tożsamy festiwal oraz, aby w sposób nieuczciwy i zaplanowany zablokować dzialania powoda poprzez stworzenie wokół niego atmosfery nieuczciwości i wątpliwości, co przełożyło się na decyzje sponsorów, którzy nie wchodzili w żaden festiwal oraz decydentów z instytucji publicznych, którzy zaprzestali dotacji Festiwalu powoda, lub dotowali finansami tak małymi, że nie pozwalającymi na rozwinięcie festiwalu.

    W roku 2003 sponsorzy byli zainteresowani dalszą współpracą z powodem po spektakularnym sukcesie 1 edycji powoda w roku 2003.

    W tej sytuacji powód Daniel Strehlau czuje się „Polskim Dreyfusem”, ponieważ nawet organy sprawiedliwości nie widzą oczywistej krzywdy i nieuczicowści, która jest widoczna w sposób oczywisty dla różnych niezależnych osób nie powiązancyh z powodem, które po prostu przyjrzały się tej sytuacji i przeczytały kilka pism złożonych do sprawy, których chyba nie przeczytał Sąd.

    W sytuacji braku dotacji i małego zainteresowania sponsorów z wyżej wymienionych powodów kontyunacja reazlizacji pierwszego w Europie Wschodniej Festiwalu Filmów o Tematyce żydowskiej stoi pod znakiem zapytania, ponieważ powód nie ma już takiej heroicznej siły i własnych środków, aby reazlizować projekt, jak robił to przez ostatnie lata.

    Daniel Strehlau





  • 28.02.2011

  • Sąd zapowiedzial ogłoszenie wyroku na 3 marca 2011.
    Daniel Strehlau jest reprezentowany przez Kancelarię Pociej, Dubois i Wspolnicy.



  • 16.02.2011

  • Sąd przesłuchał obie strony: powoda i pozwanych, ogłoszenie wyroku spodziewane jest 28 lutego 2011.
    Daniel Strehlau jest reprezentowany przez Kancelarię Pociej, Dubois i Wspolnicy.



  • 28.10.2010

  • Sąd przesluchal swiadka pozwanych p. Andrzeje Wajda i ogłosił nowy termin rozprawy, którym jest 16 lutego 2011. W tym dniu zostaną przesłuchane obie strony i spotkanie to powinno być już ostatnim w tej sprawie.
    Daniel Strehlau jest reprezentowany przez Kancelarię Pociej, Dubois i Wspolnicy.



  • 28.10.2010

  • Sąd ogłosił nowy termin rozprawy, którym jest 28 pazdziernika 2010. W tym dniu zostaną przesłuchane obie strony i spotkanie to powinno być już ostatnim w tej sprawie.
    Daniel Strehlau jest reprezentowany przez Kancelarię Pociej, Dubois i Wspolnicy.




  • 08.07.2010

  • 8 lipca 2010 odbyła się kolejna rozprawa. Na termin ten zostali wezwani trzej świadkowie, dwaj stron pozwanych i jeden strony powoda. Przybyli tylko dwaj swiadkowie ze strony powoda: jeden i strony pozwanego: jeden. Nie stawił się swiadek pan Adnrzej Wajda.




  • 21.04.2010

  • Sąd przesłuchał świadka stron pozwanych Krzysztofa Zanussiego. Drugi świadek, Andrzej Wajda nie przybył i powinien zostać wezwany na 8 lipca 2010.
    Daniel Strehlau jest reprezentowany przez Kancelarię Pociej, Dubois i Wspolnicy.



  • 2010

  • Ze względów formalnych Sąd nie ogłosił jeszcze kolejnego terminu rozprawy. Na kolejnej rozprawie zostanie przesłuchanych troje świadków z Polski: w tym ponownie wezwani: p.Andrzej Wajda i p. Krzysztof Zanussi. Daniel Strehlau jest reprezentowany przez Kancelarię Pociej, Dubois i Wspolnicy.


  • 01.10.2009 - Sąd anulował aktualny termin rozprawy i nie wyzanczył jeszcze nowego

  • Odbyla się kolejna część procesu. Na rozprawę stawil się tylko jeden świadek: pani Daniela Weber - z Festiwalu BERLINALE z Berlina, świadek powoda. Nie stawili sie świadkowie pozwanego: pan Andrzej Wajda i pan Krzysztof Zanussi.
    Daniel Strehlau reprezentowany byl przez Panią Mecenas Zofię Gajewska z Kancelarii Pociej Dubois i Wspolnicy.


  • 21.05.2009

  • Odbyła się kolejna część procesu.Na rozprawie został przesłuchanych czworo świadków: powoda: Michael Tapuach (Izrael), Jacek Sylwin (Polska) Ewa Szwarcman (Polska) oraz pozwanego: Ewa Szprynger (Polska). Daniel Strehlau jest reprezentowany przez Panią Mecenas Barbarę Kardynię.
    Ze względów proceduralnych sprawa może być kontynuowana jeszcze przez kilka następnych tygodni.


  • 31.03.2009

  • Odbyła się kolejna część procesu. Na rozprawie została przesłuchana świadek powoda - pani Grace Guggeneheim (Washington DC, USA). Sąd wyznaczył termin rozprawy na dzień 21 maja 2009 roku.
    Ze względów proceduralnych sprawa może być kontynuowana jeszcze przez kilka następnych tygodni.


  • 19.02.2009

  • Odbyła się kolejna część procesu. Daniel Strehlau był reprezentowany przez Panią Mecenas Barbarę Kardynię z Kancelarii Pociej Dubois i Wspolnicy. Sąd przesłuchał dwóch świadków powoda: Konstantego Geberta (Polska) oraz Aleksandra Claude (Izrael). Decyzją Sądu kontynuacja procesu odbędzie się 31 marca 2009 roku. Ze względów proceduralnych sprawa może być kontynuowana jeszcze przez kilka nastepnych tygodni.


  • 25.11.2008

  • Odbyła się druga część procesu. Decyzją Sądu kontynuacja procesu odbędzie się 19 lutego 2009 roku. Daniel Strehlau był reprezentowany przez Panią Mecenas Barbarę Kardynię z Kancelarii Pociej Dubois i Wspolnicy.

  • 11.09.2008

  • Odbyła się pierwsza część procesu. Decyzją Sądu kontynuacja procesu odbędzie się 25 listopada 2008 roku. W pierwszej części miało miejsce tylko przesłuchanie stron.
  • 26.06.2008

  • W dniu 26 czerwca 2008 roku Sąd Cywilny w Warszawie wyznaczył wreszcie termin rozprawy przeciwko skandalicznemu zachowaniu Mirosława Chojeckiego (twórcy kopii naszego festiwalu - tzw. Żydowskich Motywów) na dzień 11 września 2008 roku!



  • 25.01.2008 roku.

  • Od wezwania Chojeckiego przez Sąd do ugody w grudniu 2006 r, którą to odrzucił, sprawa przeciągała się ze względów formalnych takich jak m.in.: brak adresu meldunkowego Chojeckiego (udostępnienie adresu z MSWiA trwało ok. 3 miesięcy), nieodbieranie przez Chojeckiego licznych zawiadomień i postanowień Sądu, z których każde musiało się uprawomocnić przez okres ok. 2 - 4 tygodni, przesłanie dokumentów przez Sąd do niewłaściwego wydziału i ponowna ich wysyłka do właściwego wydłużało i wydłużyło cały ten okres, aż do początków kwietnia 2008. W tym okresie ma zostać wyznaczony dzień rozprawy.
    Sprawa przeciw pozwanemu Chojeckiemu służy obronie dobra i uczciwego imienia Daniela Strehlaua i jego Festiwalu. Jak widać z powyższego jest to nie „na rękę” panu Mirosławowi Chojeckiemu, który korzysta tylko z zamieszania i boi się tej konfrontacji potwierdzając tylko, że jest w oczach Strehlaua - mowiącym nieprawdę, jeśli bowiem nie jest, niech pozwie do sądu Strehlaua, tak jak POWÓD pozwał Pozwanego Chojeckiego walcząc o swoje prawa … Sprawa ta jest o tyle ważna dla Strehlaua, o ile jest ona naprawianiem wyrządzonej mu krzywdy.

  • 22.12.2006

  • W dniu 22.12.2006 na wniosek adwokata Daniela Strehlaua, nastąpiło wezwanie przez Sąd Gospodarczy w Warszawie p. M. Chojeckiego do ugody między nim a Danielem Strehlauem. Niestety mimo propozycji ugody p. M. Chojecki odmówił współpracy. W związku z tym, że pan Chojecki, mimo wyciągnięcia ręki przez Strehlaua, okazał się nieugodowy, to podjęto decyzje o kolejnym działaniu prawnym, to jest wniesieniu pozwu sądowego przez adwokata Daniela Strehlaua do Sądu Gospodarczego przeciw p. M. Chojeckiemu i jego nieuczciwości.
    Obecnie czekamy na wyznaczenie terminu rozprawy przez Sąd w Warszawie /od 05.09.2007/.

  • Informuję też, że nigdy nie współpracowałem z panem Chojeckim i nie współpracuję z nim.

  • Informujemy, że na stronach swojego Festiwalu Pan Chojecki zamieścił daty copyright 2002 - 2007, które są nieprawdziwe, ponieważ jego Festiwal miał miejsce w 2004 roku a jego Stowarzyszenie zostało zarejestrowane w roku 2005.

  • W artykule Gazety Wyborczej, jednego z największych dzienników, dotyczącym festiwalu Chojeckiego z maja 2007 roku większość opisanych tam filmów miała swoje polskie premiery 6 miesięcy wcześniej na naszym festiwalu, w tym także nagrodzony Kamera Dawida`06 i Oscarem`07 WEST BANK STORY. Niestety w artykule Gazety Wyborczej nie wspomniano o tym, nie napisano też o tym w żadnym innym artykule Gazety Wyborczej 6 miesięcy wcześniej w czasie naszej 4 edycji Festiwalu 2006...


  • 06.11.2004



  • 23.12.2003



  • 04.11.2003
  • W dniu 4 listopada 2003 roku w Teatrze Zydowskim w Warszawie miała miejsce Ceremonia Otwarcia 1. edycji Warszawskiego Festiwalu Filmów o Tematyce Zydowskiej wymyślonego i zrealizowanego przez Daniela Strehlaua.


  • 26.07.2003
  • Umieszczenie w sieci internetowej oficjalnej strony www Festiwalu wedle pomysłu, scenariusza, konceptu Daniela Strehlaua.